Nie mogę powiedzieć, że narzekam na nudę. Lubię czuć ten dreszczyk stresu, że muszę coś wykonac na czas, że jest tego tyle, że się odechciewa, ale jest to na tyle ważne, że nie można odpuścić...
Ale dzisiaj przychodnia postanowiła wyprowadzić mój rytm nakręcania siebie na więcej i więcej...
Konkluzją wywodu niech bedzie to: dziewczyny, kobiety, panie i panienki -
Ale dzisiaj przychodnia postanowiła wyprowadzić mój rytm nakręcania siebie na więcej i więcej...
Konkluzją wywodu niech bedzie to: dziewczyny, kobiety, panie i panienki -
RÓBCIE CYTOLOGIĘ REGULARNIE!!!
Cykl "kuchenny"
Komentarze
Prześlij komentarz
Pamiętaj, że "hejtowanie" niczemu nie służy ;)