5 października 1991 r.
Całkiem niedawno żyła sobie dziewczynka o imieniu Zosia. Zosia nie miała żadnych koleżanek. Wszystkie dziewczynki z jej klasy wyśmiewały się z Zosi dlatego, że czesała się w śmieszne małe warkoczyki.
Któregoś dnia Zosia zachorowała. Nie było jej miesiąc, ale nikt się tym nie przejmował oprócz pani nauczycielki. Po miesiącu kazała iść trzem dziewczynkom do Zosi. Dziewczynki nie poszły tam, żeby zrobić Zosi na złość. Następnego dnia Zosia przyszła do szkoły z nieodrobionymi lekcjami. Powiedziała pani, że nie odrobiła lekcji, bo nie miała skąd ich wziąć. Pani powiedziała, że Zosia kłamie dlatego, że wysłała trzy najlepsze uczennice do jej domu. Pani wstawiła Zosi jedynkę do dziennika. W domu Zosia opowiedziała wszystko rodzicom. Następnego dnia rodzice Zosi poszli do pani nauczycielki, żeby wyjaśniła im tę sprawę.
Pani powiedziała, że wysłała trzy dziewczynki do jej domu. Rodzice zaś powiedzieli, że nikt nie lubi Zosi i nikt nie zadzwonił do domu. Wtedy pani
zawołała Zosię i trzy dziewczynki, które miały przyjść do jej domu. Cała sprawa od razu się wyjaśniła i te dziewczynki, które nie poszły do Zosi dostały jedynki za zachowanie, a Zosia dostała szóstkę z zachowania. I rodzice znów byli zadowoleni z Zosi. Zosia znów bardzo dobrze się uczyła. Wszystkie dziewczynki lubiły Zosię.
Całkiem niedawno żyła sobie dziewczynka o imieniu Zosia. Zosia nie miała żadnych koleżanek. Wszystkie dziewczynki z jej klasy wyśmiewały się z Zosi dlatego, że czesała się w śmieszne małe warkoczyki.
Któregoś dnia Zosia zachorowała. Nie było jej miesiąc, ale nikt się tym nie przejmował oprócz pani nauczycielki. Po miesiącu kazała iść trzem dziewczynkom do Zosi. Dziewczynki nie poszły tam, żeby zrobić Zosi na złość. Następnego dnia Zosia przyszła do szkoły z nieodrobionymi lekcjami. Powiedziała pani, że nie odrobiła lekcji, bo nie miała skąd ich wziąć. Pani powiedziała, że Zosia kłamie dlatego, że wysłała trzy najlepsze uczennice do jej domu. Pani wstawiła Zosi jedynkę do dziennika. W domu Zosia opowiedziała wszystko rodzicom. Następnego dnia rodzice Zosi poszli do pani nauczycielki, żeby wyjaśniła im tę sprawę.
Pani powiedziała, że wysłała trzy dziewczynki do jej domu. Rodzice zaś powiedzieli, że nikt nie lubi Zosi i nikt nie zadzwonił do domu. Wtedy pani zawołała Zosię i trzy dziewczynki, które miały przyjść do jej domu. Cała sprawa od razu się wyjaśniła i te dziewczynki, które nie poszły do Zosi dostały jedynki za zachowanie, a Zosia dostała szóstkę z zachowania. I rodzice znów byli zadowoleni z Zosi. Zosia znów bardzo dobrze się uczyła. Wszystkie dziewczynki lubiły Zosię.
Koniec
Komentarze
Prześlij komentarz
Pamiętaj, że "hejtowanie" niczemu nie służy ;)