25 września 1991 r.
Całkiem niedawno, może rok, dwa lub pięć lat temu, żyła sobie dziewczynka o imieniu Małgosia.
Małgosia bardzo lubiła czytać różne książki. Pewnego słonecznego dnia ciocia Małgosi przyniosła bardzo, bardzo dużą księgę. Gdy zapytała się, dla kogo jest ta księga, ciocia odpowiedziała:
- To dla babci - powiedziała. Ale dziewczynka nie mogła pojąć, po co potrzebna jest babci taka duża książka i kiedy wszyscy poszli spać, postanowiła wejść do pokoju babci, żeby zobaczyć, co to za książka. Gdy popatrzyła przez dziurkę od klucza nie mogła uwierzyć własnym oczom. Babcia siedziała na krześle i coś mówiła Gdy już się otrząsnęła domyśliła się, że babcia czaruje. Kiedy powiedziała to rodzinie wszyscy zaczęli się śmiać. Mała Małgosia domyśliła się, że nikt o tym nie wie. Koniecznie chciała dowieść, że babcia naprawdę czaruje.
Po kilku dniach wpadła na świetny pomysł jak dowieść tego. Zażyczyła sobie tę dużą księgę na urodziny, a ponieważ urodziny były za dwa dni, to wszyscy się zgodzili oprócz babci, ponieważ nie chciała oddawać swojej książki. Za dwa dni Małgosia dostała księgę czarów. Kiedy wszyscy poszli spać babcia weszła do pokoju Małgosi i wyjawiła jej całą swoją tajemnicę. Poprosiła, żeby nikomu tego nie mówiła. Następnego dnia dziewczynka przy śniadaniu w ogóle się nie odzywała tylko cały czas myślała o tej tajemnicy, którą wyjawiła jej babcia. Nawet w szkole nie myślała o lekcjach tylko cały czas o babci. Jak przyszła do domu, to zaraz zajrzała do pokoju babci, która siedziała w fotelu i czytała książkę. Podeszła do babci i powiedziała:
- Babciu, naucz mnie czarować - powiedziała. A babcia powiedziała:
- Nie mogę wnuczusiu, bo czarownica Zutakopo zamieni mnie w szczura albo w żabę.
Małgosia bardzo się tym zdziwiła. następnego dnia gdy rodzice weszli do pokoju zobaczyli, że nie ma ich córeczki. Szukali wszędzie. W nocy przyleciała babcia z Małgosią. Małgosia szybko położyła się do łóżka i zasnęła. Rano rodzice zobaczyli, że babcia krząta się po domu i zapytali, czy nie widziała Małgosi Babcia powiedziała, że śpi spokojnie w swoim pokoju. Uradowani rodzice po prostu wpadli do pokoju i zobaczyli, że rzeczywiście Małgosia śpi.
Po wyjściu rodziców Małgosia ubrała się, umyła i uczesała. Potem zjadła śniadanie i poszła do szkoły, a w szkole napisała prześliczne opowiadanie o babci-czarownicy, za które dostała najlepszy stopień, który można było dostać. Małgosia nigdy nie zapomniała o babci czarodziejce.
Małgosia bardzo lubiła czytać różne książki. Pewnego słonecznego dnia ciocia Małgosi przyniosła bardzo, bardzo dużą księgę. Gdy zapytała się, dla kogo jest ta księga, ciocia odpowiedziała:- To dla babci - powiedziała. Ale dziewczynka nie mogła pojąć, po co potrzebna jest babci taka duża książka i kiedy wszyscy poszli spać, postanowiła wejść do pokoju babci, żeby zobaczyć, co to za książka. Gdy popatrzyła przez dziurkę od klucza nie mogła uwierzyć własnym oczom. Babcia siedziała na krześle i coś mówiła Gdy już się otrząsnęła domyśliła się, że babcia czaruje. Kiedy powiedziała to rodzinie wszyscy zaczęli się śmiać. Mała Małgosia domyśliła się, że nikt o tym nie wie. Koniecznie chciała dowieść, że babcia naprawdę czaruje.
Po kilku dniach wpadła na świetny pomysł jak dowieść tego. Zażyczyła sobie tę dużą księgę na urodziny, a ponieważ urodziny były za dwa dni, to wszyscy się zgodzili oprócz babci, ponieważ nie chciała oddawać swojej książki. Za dwa dni Małgosia dostała księgę czarów. Kiedy wszyscy poszli spać babcia weszła do pokoju Małgosi i wyjawiła jej całą swoją tajemnicę. Poprosiła, żeby nikomu tego nie mówiła. Następnego dnia dziewczynka przy śniadaniu w ogóle się nie odzywała tylko cały czas myślała o tej tajemnicy, którą wyjawiła jej babcia. Nawet w szkole nie myślała o lekcjach tylko cały czas o babci. Jak przyszła do domu, to zaraz zajrzała do pokoju babci, która siedziała w fotelu i czytała książkę. Podeszła do babci i powiedziała:
- Babciu, naucz mnie czarować - powiedziała. A babcia powiedziała:- Nie mogę wnuczusiu, bo czarownica Zutakopo zamieni mnie w szczura albo w żabę.
Małgosia bardzo się tym zdziwiła. następnego dnia gdy rodzice weszli do pokoju zobaczyli, że nie ma ich córeczki. Szukali wszędzie. W nocy przyleciała babcia z Małgosią. Małgosia szybko położyła się do łóżka i zasnęła. Rano rodzice zobaczyli, że babcia krząta się po domu i zapytali, czy nie widziała Małgosi Babcia powiedziała, że śpi spokojnie w swoim pokoju. Uradowani rodzice po prostu wpadli do pokoju i zobaczyli, że rzeczywiście Małgosia śpi.
Po wyjściu rodziców Małgosia ubrała się, umyła i uczesała. Potem zjadła śniadanie i poszła do szkoły, a w szkole napisała prześliczne opowiadanie o babci-czarownicy, za które dostała najlepszy stopień, który można było dostać. Małgosia nigdy nie zapomniała o babci czarodziejce.
Koniec

Komentarze
Prześlij komentarz
Pamiętaj, że "hejtowanie" niczemu nie służy ;)