LIRYCZNIE

MODLITWA

Panie Boże niedobry
Bądźże raz chociaż szczodry
Modlę się co dzień od rana
W czym jesteś lepszy od szatana?
On za szczęście zabiera dusze
Ty mi oferujesz cierpienie i katusze
Chciałabym być prawa i oddana
Lecz w sercu powiększa się rana
Nie chcę poklasku i sławy
Chcę nie czuć w końcu obawy
O me życie, mój byt przyziemny
By był dla niektórych cenny
Bym znalazła swe miejsce na ziemi
A w sercu więcej przestrzeni
Bym mogła kochać każdego
I dobrego i też tego złego

Komentarze