Ostatnio bardzo modne stały się amerykańskie śluby i
rozwody. Amerykańskie czyli takie, które nie mają nic wspólnego z miłością lub
(chociażby) rozsądkiem.
Ślub bierze się pod wpływem chwili, koniecznie w pięknej
scenerii, z ekstra przyjęciem w ekstra lokalu. Wszyscy powinni wyglądać tak i
tak i prezenty powinny być konkretnie takie, jakie na liście życzeń.
Rozwód natomiast jest nader szybkim osiągnięciem wśród wielu
par. Musi być albo głośny albo bardzo zgodny (Sędziowie czasem zastanawiają
się, czy oni faktycznie nie mogą się dogadać w małżeństwie).
Straszny to absurd. Może zanim wystawimy się na przegraną –
powiedzmy sobie, co warto wiedzieć zanim weźmiesz ślub.
Wybierz osobę, którą zniesiesz do późnej starości. Zastanów
się, czy w pełni akceptujesz jej czy jego wady i zalety.
Czy możesz robić wszystko, spełniać się zawodowo i
towarzysko będąc z tą osobą?
Jakie macie spojrzenie na kwestię wychowania dzieci i tematu
dzieci w ogóle?
Jakie masz wyobrażenia starości z tą druga osobą, czy on lub
ona ma podobne?
Niby niewiele, ale jednak na tyle dużo, by wiedzieć (po
szczerym przeanalizowaniu sytuacji), czy warto poświęcać swój czas czy darować
sobie.


Komentarze
Prześlij komentarz
Pamiętaj, że "hejtowanie" niczemu nie służy ;)