TABU W RELACJACH KOBIETA - MĘŻCZYZNA

No właśnie... Czego mężczyzna nie powinien kobiecie mówić i jak ewentualnie mógłby te słowa zastąpić?

Tabu dotyczy trzech tematów:
- matka
- wygląd zewnętrzny 
- ciało

Temat matki to temat rzeka. Odnosi się nie tylko do matek obu stron (czyli jej i twojej), ale też do samej kobiety (jeśli jest matką).

Sytuacja, w której kobieta jest porównywana do swojej czy waszej matki, rodzi w niej przekonanie, że jest stara, głupia, nie jest "na czasie", nie dba o siebie dostatecznie, itd...
Wszystkie komentarze, nawet te, które w waszym odczuciu są miłe, zostawcie sobie dla siebie. Absolutnie zakazane są komentarze w stylu:
- Pachniesz jak ...
- Zachowujesz się...
- Gotujesz jak...
W trakcie zapoznawania się: - Masz imię jak moja mama

I choćby nie wiem jaki miałby to być komplement - takie wyrażenia są ZAKAZANE. No chyba, że ta mama to super kobitka, znana modelka i poważana postać w świecie.
Zamiast tego możecie powiedzieć bardziej poetycko (zachowując jednocześnie treść przekazu):
- Pachniesz jak ... Kiedy się do ciebie przytulam - przypominają mi się czasy dzieciństwa i beztroski
- Zachowujesz się... Skądś znam te ruchy, ale nie potrafię sobie przypomnieć skąd
- Gotujesz jak... Dawno nie jadłem takich pyszności/smakołyków
Co do imienia - najlepiej ugryź się w język ;)

Jeśli twoja kobieta jest matką - nigdy, przenigdy nie mów jej, że źle wychowuje swoje dziecko/dzieci. Tym mniej masz do powiedzenia, im mniej przebywasz w domu lub im mniej pokrewieństwa jest między tobą a nimi. Jeśli nie jesteś ojcem, nie pouczaj, jak wychowywać. Jesli jesteś, ale rzadko bywasz - może zastanów się, jak spędzić czas, kiedy już w tym domu jesteś. Kobieta-matka ma naprawdę trudną pracę do zrobienia, dlatego drodzy panowie - komentarze (nie w stylu: "och jaką cudowną mamą jesteś!") zostawcie sobie dla siebie.

Druga rzecz: wygląd.
Zanim powiecie kobiecie, że nie wygląda w czymś za dobrze - zastanówcie się, jakie słowa dobrać i kiedy krytykować.
Jeśli kobieta była u fryzjera albo układała włosy przez trzy godziny i dowie się, że wygląda jak maszkaron, to na pewno gorzko pożałujecie komentarza. Jeśli w chorobie ostatkiem sił, spróbowała zrobić się na bóstwo, a dowie się, że marnie wygląda - zostanie jej to w pamięci. Jeśli fryzura jest zbyt wybujała - powiedzcie coś w stylu: "Kochanie, nie idziemy do teatru, chyba trochę za strojnie". Jeśli jej piękno zaburzyła choroba - może przejdzie wam przez gardło: "Nawet w chorobie potrafisz o siebie zadbać, podziwiam Cię"

Podobnie ma się rzecz ze strojami i ciałem. Nigdy, przenigdy nie mówimy kobiecie, że jest gruba, pulchna, mięciutka itp. 

Najlepiej poduczyć się nieco używania poetyckiego języka. To na pewno pomoże nie tworzyć, a już na pewno nie zaostrzać konfliktów ;) 

P.S. Tylko dopasujcie te "poetyckie frazy" do sposobu bycia kobiety ;)
I jeszcze jedno - każdy facet jest w stanie się tego nauczyć (mam dowody!), tylko trzeba umieć ze sobą rozmawiać. Jeśli nie umiecie, to problem nie tkwi w tej materii, a gdzieś głębiej.

Komentarze