Przy tej zabawie okazało się, że nie tylko matki siebie postrzegają jako wieloetatowe i wielozadaniowe maszyny. Dzieci widzą to podobnie.
Czy wiecie, że zostając mamą zmienia się nasz system wartości, pragnienia i przekonania? Bolą nas rzeczy, na które wcześniej nie zwracałyśmy uwagi? Czy wiecie, że poświęcamy rzeczy, których wcześniej nigdy byśmy nie zostawiły?
Czy jesteśmy szczęśliwe? Czy zawsze czujemy się spełnione?
Mam czasem takie dni, że rzuciłabym wszystko i nie wierzę, że inne mamy też tak czasem nie czują. W takie dni docenia się babcie, dziadków i ciocie, które mogą się raz na jakiś czas zająć pociechą. Gdy ich brak - frustracja może narastać, czego efektem są błędy wychowawcze (słodycze za święty spokój, komputer mimo kary i temu podobne).
Notoryczny brak czasu to kolejny problem mam. Z dziećmi wszystkie czynności codzienne trwają dłużej. Jeśli do tego dochodzą jeszcze problemy finansowe - sytuacja zaczyna być niewesoła.
A ja bym chciała być mamą bez wyrzeczeń. Chciałabym móc udzielać się zawodowo jednocześnie nie tracąc kontaktu z dziećmi. Chciałabym mieć wolny czas, będąc zawsze "pod ręką". Chciałabym być dobrą matką, będąc także wspaniałą żoną i przyjaciółką.
Nie można zjeść ciastka i mieć ciastka - ktoś powie, a ja mówię można je mieć, kiedy zjesz go tylko połowę. Tylko czy będąc połową mamy, połową żony czy przyjaciółki, byłybyśmy bardziej szczęśliwe, mniej sfrustrowane i zawsze spełnione?
Dla każdej mamy dziecko jest najważniejsze, w sumie powinno być;)
OdpowiedzUsuńhttp://www.steeler.pl/pl/produkty/kategorie/orurowanie.html
Większośc kobiet i tak woli prace zarobkową..
OdpowiedzUsuńhttp://www.arp.waw.pl/kalendarze-firmowe.html
Bo dzieckiem zawsze może zająć się babcia;p
OdpowiedzUsuńhttp://ranchotexas.pl
A jak babcia nie lubi dziecka?
OdpowiedzUsuńTo ma problem ;)
UsuńBabcia czy mama?
Usuńi jedna i druga
UsuńNikt w końcu nie chce być babcią w wieku 40 lat;p
Usuń"A ja bym chciała być mamą bez wyrzeczeń. Chciałabym móc udzielać się zawodowo jednocześnie nie tracąc kontaktu z dziećmi."
OdpowiedzUsuńŻółwik
Więc mój pomysł jest taki: Otwórz własną firmę:)
OdpowiedzUsuń