DECYZJE ŻYCIOWE odc. 12

Obudziła się rano z bolącym gardłem. Nawet medytacje nie pomagały (to był początek ich końca).
W ciągu dnia Nieśmiały znów napisał:
- Jutro wracam. Może się spotkamy?
- Może - odpisała.

Nie miała ochoty na spotkania, ani na rozmowy przez sms-a. Nie miała ochoty nigdzie wychodzić i z nikim się spotykać. Wieczorem jednak zmieniła zdanie i spotkała się z Wiertaczem. Znów go potraktowała nie tak, jak on tego oczekiwał. Tym razem zostawiła go w knajpie i poszła do domu. Zadzwonił do niej:
- Gdzie jesteś?
- Wracam do domu.
- Dlaczego nie ze mną?
- Bo jesteś pijany.
- Zaraz otrzeźwieję.
- Nie dziękuję.
- Czy to koniec?
- Koniec czego? Sam sobie odpowiedz na pytanie.
- Sama zdecydowałaś.
- Jak chcesz. Dobranoc.

To nie był koniec. Dobrze o tym wiedziała. Za dużo na nią wydał i za bardzo się ośmieszył, by ją sobie odpuścić. Długo nie musiała czekać na jego "powrót". Dwa tygodnie później siedziała z nim w restauracji, jedząc sałatkę z kurczakiem, którą popijała whisky.
Sama dobrze nie wiedziała, czy chce się z nim widywać czy nie. Był dla niej szarmancki, miał gest, był na każde jej skinienie, ale nie było tego czegoś, co ciągnęło ją do Nieśmiałego. To coś nie pozwalało jej popuścić wodze fantazji i oddać się Wiertaczowi. Była wierna jednemu. Temu, który ją olewał.

Następnego dnia po teatralnym "rozstaniu" z Wiertaczem znów odezwał się Nieśmiały. Poinformował ją, że wrócił. Odpisała dopiero wieczorem. Nie chciała sobie zaprzątać nim głowy w trakcie pracy. Ten tydzień, kiedy go nie było dał jej tyle siły, że potrafiła sobie poradzić z uczuciem pustki i teraz grała twardą. Najwyraźniej poskutkowało, bo teraz Nieśmiały o nią zabiegał, a już na pewno bardziej się nią interesował.
Spotkała się z nim wieczorem. Kiedy przyszła, przytulał ją, całował. Odniosła wrażenie, że tęsknił. Ich seks też nie wyglądał jak zazwyczaj. Był szybki, bez zbędnych ceregieli. Taki, jaki ona chciała.
Po wszystkim wtulił się w nią, chwilę porozmawiali. Ona jednak nie była zbyt wylewna w tej rozmowie. Nie pokazała mu również, że jest dla niej ważny, że też tęskniła. On natomiast chciał od niej decyzji. Widać było, że zależy mu na jej decyzji. Nie wiedział, że ona zdecydowała jakiś czas temu, ale chciała jeszcze chwilę z tym poczekać.


OPOWIADANIE JEST FIKCJĄ LITERACKĄ. NIEKTÓRE POSTACI ISTNIEJĄ, ALE OPISANE  Z ICH UDZIAŁEM ZDARZENIA, NIE MAJĄ ODZWIERCIEDLENIA W RZECZYWISTOŚCI.

Komentarze