DECYZJE ŻYCIOWE odc. 9

Ten wieczór zapamięta zapewne na długo. Jeszcze kilka dni wcześniej satysfakcję i odnalezienie własnego ja, dawało jej poniżenie faceta. Tego wieczoru jednak szczęście dała jej zupełnie inna sytuacja. Postanowiła dać Nieśmiałemu prezent. Miał swoje święto - urodziny. Podziękował jej za pamięć i prezent, jakiego jeszcze nigdy nie dostał. Wieczór ten jednak nie był przez nią zaplanowany.

Zadzwonił do niej po południu.
- Cześć, gdzie jesteś?
- U koleżanki, na depilacji - odpowiedziała bez zastanowienia i zaraz pożałowała tych słów, bo przecież podobno facetom nie mówi się o takich rzeczach, a już na pewno nie takim, którzy nie myślą o niej poważnie. W ogóle poczuła, że się przed nim tłumaczy. Zrugała się w myślach.
- Oooo, a ja jestem pod twoim domem.
- A ja pod twoim - zaśmiała się.
- Możemy się spotkać? - zapytał niepewnie. W ciągu dnia widzieli się służbowo (był klientem jej korporacji). Widział na jej twarzy smutek. Myślał, że chodzi o ich rzadkie spotkania, ale jej chodziło o coś zupełnie innego; Nie wiedziała jak, nie potrafiła zakończyć tego, co zaczęli. Była bliska łez, bo było jej szkoda tego dziwacznego związku. Oczywiście nie rozpłakałaby się, ale taką wolała grać.
- No... dobrze, niech będzie - odparła bez entuzjazmu. W jej głosie było słychać raczej wahanie. - Za dziesięć minut kończę i mogę iść w twoją stronę.
- To do zobaczenia! - radośnie wykrzyknął Nieśmiały. Tak, on był uradowany, że się spotkają.! Ona zaś nie bardzo. Znów bała mu się spojrzeć w twarz i powiedzieć: "żegnaj". Potrafiła poniżyć obleśnego macho, a nie umiała powiedzieć prawdy nieśmiałemu chłopakowi, który na to jak najbardziej zasługiwał. Wiedziała, że to absurd, ale nie umiała tego zmienić.

- Słuchaj, za chwilę mam spotkanie z Nieśmiałym - poprosiła znajomą Kosmetyczkę. - Zrób coś, żebym nie musiała się wstydzić - mrugnęła do niej.
Kosmetyczka zwykle wie, jak należy przygotować kobietę, by wyglądała oszałamiająco. Ta jednak przeszła samą siebie i zrobiła ją na bóstwo.

Salon oddalony był od domu Nieśmiałego o jakieś trzy minuty drogi. W ciągu 15 minut była na miejscu. On już czekał. Weszli na górę. Zaczęli rozmawiać, potem on ją położył na łóżku i zaczął powoli i delikatnie pieścić.
- O nie! - pomyślała. - Przecież ja nie mogę pokazać mu swoich nóg świeżo po depilacji!
- Nie zdejmuj mi spodni - poprosiła. - Chciałeś wiedzieć, co sprawia mi przyjemność, więc ci pokażę. Powoli odsłaniała przed nim mapę siebie. Najpierw delikatnie zaczął pieścić jej wewnętrzną stronę ud, stopniowo przesuwając się ku górze. Czuła, że zaczyna go pożądać. Chciała mu dać tego, czego pragnął, ale ostatecznie pohamowała się. Nie pozwoliła mu dotknąć swojego nagiego ciała, poprosiła, by on też się nie rozbierał. Pieścili się przez ubranie, bardzo delikatnie i bardzo powoli. Ich dotyk był co raz bardziej śmiały, a ręce wędrowały w coraz inne zakątki. Zaczęli uprawiać seks, nie robiąc tego faktycznie. Poznawali swoje ciała, nie mogąc ich dotknąć bez odzieży. Mieli orgazm, nie mając go fizycznie.
- Dziękuję - powiedział jej na koniec.
- Za co?
- Za prezent, jaki mi dałaś. Jeszcze nigdy nie dostałem takiego prezentu i jeszcze nigdy mi się tak bardzo prezent nie podobał.

Nie spodziewała się takiego wyznania. To miało być pożegnanie, a nie rozkwit ich relacji. Wiedziała, że chodzi mu o to, że pierwszy raz popuścili wodze fantazji na tyle, by stać się jednością, wcale nią nie będąc.

Przytulił ją mocno, miała wrażenie, że on nie chce, by dziś odchodziła od niego. Została. Nie wiedziała, ile to wszystko potrwa, ale tego wieczoru chciała jeszcze należeć do niego.


OPOWIADANIE JEST FIKCJĄ LITERACKĄ. NIEKTÓRE POSTACI ISTNIEJĄ, ALE OPISANE  Z ICH UDZIAŁEM ZDARZENIA, NIE MAJĄ ODZWIERCIEDLENIA W RZECZYWISTOŚCI.

Komentarze

  1. Jakie postacie na przykład istnieją?

    http://www.sklep.kaja.com.pl/z-abazurem-c-1_23_30.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty występujesz w tych opowiadaniach?

      Usuń
    2. jestem główną bohaterką ;)

      Usuń
    3. To całkiem zmienia podejście do czytania;p

      Usuń
    4. hahahha dlaczego? przecież to fikcja :P

      Usuń
    5. Może fikcja, ale jakoś taka realniejsza;p

      Usuń

Prześlij komentarz

Pamiętaj, że "hejtowanie" niczemu nie służy ;)