Torebka torebce i torbie i worowi nie równa

Zaczęłam nosić chusteczki higieniczne w torebce. Przeczytałam, że kobieta powinna mieć w torebce chusteczki i lusterko. Natchnęło mnie po ostatniej książce o paryżankach. W ich torebkach jest miejsce na okulary (te mam zawsze ze względu na alergię), krem do twarzy z filtrem (w ogóle nie używam), krem do rąk (czasem mi się zdarzy wrzucić), tusz do rzęs i szminka (z tego zestawu mam tylko szminkę i to ochronną), szczoteczka do zębów (o! To częściej), gumka do włosów (czasem, wsuwka zajmuje mniej miejsca), penseta (coraz częściej), paszport (mam nieaktualny, a poza tym chyba dowód osobisty mi wystarczy, co nie?), lusterko (zajmuje jakieś czwarte albo piąte miejsce pod względem częstości pobytu w mojej torebce), prezerwatywy (nigdy ich nie noszę i nie kupuję, jeśli chciałabym z kimś iść do łóżka a on nie miałby zabezpieczenia w postaci poczciwej gumeczki, to po prostu nici z igraszek by były), pilniczek do paznokci (to cudo techniki przydałoby mi się nie raz, ale jakoś nigdy mu nie po drodze do mojej torby. Co ciekawe w torebce francuzki nie ma miejsca na chusteczki chyba, bo nie zostały wymienione. Za to w mojej niestety musiało się znaleźć (zastępując miejsce tym innym francuskim drobiazgom), ponieważ muszę mieć czym wycierać dziecku np. nos u lekarza. Ostatnio nie miałam i trochę mi się głupio z tego powodu zrobiło. Noszę za to nawilżane chusteczki albo papier toaletowy. Moim zdaniem to praktyczniejszy gadżet. Noszę też żel antybakteryjny do rąk i noszę słuchawki. Jeśli wrzucę do mojej torby kosmetyczkę, co czasem mi się zdarza, to torba jest cięższa o wykałaczki sztuk dwie i tyle samo patyczków do uszu, notesik, długopis, tampon i skarpetki stopki cienkie (gdybym chciała gdzieś przymierzyć buty albo jak chcę związać włosy a nie mam czym). Koniec. Nic więcej w mojej torbie nie ma mojego. Za to jest mnóstwo rzeczy potrzebnych młodszemu: plaster, octenisept, picie, coś na ząb, muszelki, samochody, pielucha flanelowa (ma niesamowicie wiele zastosowań), obowiązkowo trochę piasku.

A co znajduje się w torebce współczesnego mężczyzny? O tak, teraz mężczyźni też noszą torebki. Taka torebka dla faceta jest wielkości kopertówki damskiej i jest tam miejsce na klucze, telefon i portfel. Mężczyzna, nawet ojciec nic więcej tam nie nosi i nosić nie chce. Za to chce (i to prawie zawsze) upychać rzeczy większe gabarytowo od jego sakiewki do torebki kobiety.

Zaproponowałam kiedyś jednemu delikwentowi, żeby w takim razie poniósł moją torbę. Nie, nie powiedział, że to niemęskie, ale po kilkunastu minutach miał dość, komentując "co Ty tam do cholery nosisz w tej torebce?".
Ano kochany wszystko to, co nie zmieściło się do Twojej.


PS. Chciałam dodać też dla porównania męską wersję torebki, ale ostatecznie zrezygnowałam.

Komentarze