Facet nie musi być przystojny, musi się umieć zaprezentować

Nie każdy facet dobrze wygląda w garniturze, tak jak nie każda kobieta dobrze wygląda w obcisłej sukience.
Ja jednak lubię mężczyzn w garniturach i noszących okulary. Mam do takich słabość, cóż poradzę?


Jakiś czas temu współlokator szedł na rodzinny ślub. Miał dylemat, bo nie bardzo chciał zakładać koszulę (mamy co do tego podobne zdanie, że pijani mężczyźni w rozchełstanych koszulach wyglądają fatalnie). Poradziłam mu do spodni od garnituru założyć biały, gładki t-shirt, a na to marynarkę. Kiedy do tego założył okulary - efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Gdyby nie to, że jest osłem, którego nie lubię - chyba uklękłabym przed nim, błagając, by mnie wziął tu i teraz.


Naturalnie, nie przyznałam się do tego, że mam lubieżne myśli na jego temat w tym momencie. Powiedziałam tylko, niby od niechcenia:
- Tak możesz iść. Dobrze wyglądasz.
W odpowiedzi usłyszałam: - Dzięki.


On poszedł na ślub, ja utonęłam w lekturze książki i sms-ów.
Potem tylko kiedyś ktoś mi powiedział:
- Chciałbym, żeby jakaś dziewczyna zareagowała na mnie tak, jak Ty opowiadasz o nim w okularach...
- Może powinieneś zacząć nosić okulary? - zażartowałam.
- A pożądałabyś mnie wtedy?
- Nie.
- To sobie daruję.
- I ja - zaśmiałam się, a jego słowa puściłam w niepamięć.


Komentarze