Po co brać telefon?

- Sprzedaj ten telefon!!! Nie jest ci potrzebny!!! Nigdy go nie odbierasz!!!
...
- Ten drugi też!

Mam wrodzony dar niesłyszenia dzwonka telefonu. Lubię przez niego rozmawiać, ale odebranie go przeze mnie na czas graniczy z cudem. I nie chodzi tu o bałagan w torebce (który faktycznie w niej jest, ale orientuję się w nim nadzwyczaj dobrze). Nie chodzi też o bałagan w innym miejscu (chociaż tam też na pewno on jest). Po prostu telefon zwykle pozostawiam w miejscu, gdzie mnie akurat nie ma. Zwykle też nie ma on włączonego dźwięku dzwonka.
Z telefonu korzystam wtedy, kiedy ja potrzebuję, kiedy mam ku temu okazję, chociaż czasem okazje są przez niektórych źle rozumiane.

Uważam ze telefony komórkowe powinny mieć wbudowany alkomat. Po osiągnięciu danego progu promili, powinny się same wyłączać, uniemożliwiając danemu delikwentowi korzystanie z nich. Może jakaś aplikacja, blokująca dostęp do niektórych funkcji, kiedy - nazwę to tak - nie jesteśmy na nie w danym momencie gotowi?




Komentarze