Tam jest dom, gdzie masz piękny widok...

- Pobawimy się klockami LEGO? - nagle zapytał młody.
- Nie ma sprawy - odpowiedziałam. Lubię klocki, lubię układać różne budowle, które niekoniecznie mają coś wspólnego z instrukcją na pudełku. Może miałam być architektem? Trudno. Swoje życie spaprałam, ale może chociaż w tych budowlach pokażę trochę swojej kreatywności.

Zbudowaliśmy dom (w sumie to dwa, bo jeden młody miał pomysł zburzyć), samochody, stację benzynową, nawet ogromny krzyż, który młody widział na spacerze dzień wcześniej.
- Mamo, czy nasz domek będzie się jeszcze długo budował?
- Nie wiem kochanie.
- A czy możemy jeszcze tu mieszkać?
- Jeszcze tak.
- Będziemy tu mieszkać, dopóki nasz domek się nie wybuduje?
- Tak kochanie.
- Będę Ci pomagał mamo, tocham Cię bardzo bardzo mocno.
- Ja Ciebie też kocham - przytuliłam go i pocałowałam. Jego wyznania miłości takie bez podtekstu, rozczulają mnie. - Będzie głupio, jak Ty sama kocha mnie - dodał jeszcze.
- Nie inaczej - uśmiechnęłam się w duchu.


Komentarze