Wybory, decyzje i inne takie

Współlokator kupił zapach do domu, który wkłada się do kontaktu. Wyjmuje go z kontaktu, kiedy wychodzi do pracy i wkłada z powrotem, kiedy z niej wraca. Chyba żeby się nie marnował...

Ale ja nie o tym.

Nie lubię myć włosów. Może to mało kobiece, może nie powinno się do tego przyznawać, ale cóż...nie lubię tego robić i koniec. Po stokroć chyba bardziej wolę golić nogi. Wystarczy maszynka, a potem ewentualnie balsam. Włosy na głowie trzeba czesać, układać, odżywiać, chronić, ble, ble, ble. Nie mam na to czasu? Gdzie tam! Nie chce mi się i tyle.

Przyjęło się, że kobieta lubi siedzieć w łazience pół dnia, a drugie pół chodzić po sklepach. Czas w łazience to u mnie maksymalnie 15 minut. To toaleta (mycie się, depilacja, smarowanie, obcinanie i inne bzdety). Makijaż? Jedna minuta. Czasem trzy. Jak gdzieś wychodzę, a zdarza mi się rzadko, więc się nie liczy.

Domowe spa? Ależ oczywiście! W ramach tych 15 minut.

Sklepy? Jeśli ktoś próbował pół dnia spędzić na zakupach z dzieckiem, to biję mu brawo. Ja daję sobie godzinę. W tym czasie wypożyczam młodemu samochód i wożę go jak w wózku (aż strach pomyśleć, co będzie jak młody wyrośnie z samochodu).

Człowiek docenia, ile miał, kiedy traci to, co miał. Czy żałuję czegoś w moim życiu? O tak, jest kilka takich rzeczy. Czy zmieniłabym swoje życie, gdybym miała taką możliwość? Nie wiem, bo czy dostałabym gwarancję, że będzie lepsze?

Na razie chyba cieszę się tym, co mam. I kibicuję sama sobie z nadzieją, że tym razem się uda.

Miałam kiedyś sen.... Było późne lato i nagle pojawiła się gęsta mgła. Nie można było normalnie oddychać. Jedynym ratunkiem był wyjazd w bliżej nieokreślone miejsce, gdzie panował zimowy klimat... Pojechałam tam, ale zostałam rozdzielona z młodym. Miałam wybór - odejść stamtąd z nim bez gwarancji przeżycia albo żyć tam bez możliwości życia przy nim...

Życie składa się z wyborów i decyzji. Czasem błędnych, a czasem trafionych. Ja wtedy wybrałam odejście, bo szłam po drugie swoje dziecko. Ale myślę, że najgorsze jest chyba samo zastanawianie się. Im dłużej człowiek się zastanawia, tym gorszą decyzję podejmie.

Komentarze