Lubię październik. Październik zwykle przynosi w moim życiu jakieś zmiany. Są to zwykle jakieś kroki milowe, ważne decyzje, istotne wydarzenia. To dla mnie miesiąc życzeń, a podobno kiedy się czegoś bardzo chce i powie to na głos, to ma szansę się spełnić...
Gdzieś niedaleko, ale jednak nie bardzo blisko, mieszkał sobie książę. Miał on dobre serce, lubił przyrodę i kochał rodzinę, ale był sam.
Nieopodal mieszkała sobie księżniczka. Jej serce -choć dobre - było rozsypane, lubiła zwierzęta i chciała mieć rodzinę. Jednak była sama.
Dobry los sprawił, że pewnego dnia oboje się spotkali. Zaczęli spędzać ze sobą każdą wolną chwilę, nie mogąc się sobą nacieszyć. Cały wspólnie spędzany czas wykorzystywali tak, jakby kolejne dni czy godziny miały nie nadejść. Zakochali się w sobie bez pamięci. Ich miłość była coraz głębsza, ich relacje coraz ciaśniejsze, a związek coraz mocniejszy. Opiekowali się sobą, pomagali i trwali, obiecując sobie siebie na 30 lat.
Minęło 30 lat. A książę i księżniczka? Wciąż cieszyli się każdą chwilą, w której byli razem. Wciąż trzymali się za ręce i wciąż usypiali objęci. Byli rodziną, a ich miłość była nierozerwalna.
A obietnica? Została przedłużona na czas nieoznaczony, bo spełnienie obietnicy zależy od nas samych i tylko od nas zależy, czy będzie ciężkie do spełnienia czy będzie miłym przypieczętowaniem uśmiechu losu.
Gdzieś niedaleko, ale jednak nie bardzo blisko, mieszkał sobie książę. Miał on dobre serce, lubił przyrodę i kochał rodzinę, ale był sam.
Nieopodal mieszkała sobie księżniczka. Jej serce -choć dobre - było rozsypane, lubiła zwierzęta i chciała mieć rodzinę. Jednak była sama.
Dobry los sprawił, że pewnego dnia oboje się spotkali. Zaczęli spędzać ze sobą każdą wolną chwilę, nie mogąc się sobą nacieszyć. Cały wspólnie spędzany czas wykorzystywali tak, jakby kolejne dni czy godziny miały nie nadejść. Zakochali się w sobie bez pamięci. Ich miłość była coraz głębsza, ich relacje coraz ciaśniejsze, a związek coraz mocniejszy. Opiekowali się sobą, pomagali i trwali, obiecując sobie siebie na 30 lat.
Minęło 30 lat. A książę i księżniczka? Wciąż cieszyli się każdą chwilą, w której byli razem. Wciąż trzymali się za ręce i wciąż usypiali objęci. Byli rodziną, a ich miłość była nierozerwalna.
A obietnica? Została przedłużona na czas nieoznaczony, bo spełnienie obietnicy zależy od nas samych i tylko od nas zależy, czy będzie ciężkie do spełnienia czy będzie miłym przypieczętowaniem uśmiechu losu.

Komentarze
Prześlij komentarz
Pamiętaj, że "hejtowanie" niczemu nie służy ;)