Planowanie to moje hobby, to też mój sposób na życie. Tak się relaksuję, tak pracuję, tak żyję, ale...
Moje uwielbienie planowania wcale nie wzięło się znikąd. Jestem z natury cholernie roztrzepana i jeśli nie mam planu, to nie zrealizuję zamierzonych celów albo nie zrobię ich w całości.
Przykładem mógłby być dzisiejszy dzień: miałam silne postanowienie, poparte kilkudniowymi przemyśleniami, że dziś sprzątam pokój, co w wolnym tłumaczeniu oznacza, że robię generalne porządki (z przestawianiem mebli włącznie ;)).
Niestety, brak ułożonego planu poskutkował tym, że generalne porządki zrobiłam...w kuchni (!). Wierzcie mi, kuchnia wytrzymałaby bez mojej ingerencji jeszcze długi czas. Jedyne, co trzeba było w niej zrobić, to odkurzyć (co zrobiłam, ale wcale nie zasługuję na nagrodę, bo zrobiłam to przy okazji odkurzania pokoju) i pozmywać (czego nie zrobiłam, bo przecież tworzenie ogródka z roślin w kuchni, było na tamten czas ważniejsze - tak, wiem - minus się należy i brak tv przez tydzień ;)). Szczerze żałuję, że mam taką karę, zwłaszcza że dziś przestawiłam tv do sypialni, bo jako obraz 3D mnie irytował, poza tym będę bardziej eko, a to takie teraz modne...
Za to plan na jutro już jest ułożony :D
Moje uwielbienie planowania wcale nie wzięło się znikąd. Jestem z natury cholernie roztrzepana i jeśli nie mam planu, to nie zrealizuję zamierzonych celów albo nie zrobię ich w całości.
Przykładem mógłby być dzisiejszy dzień: miałam silne postanowienie, poparte kilkudniowymi przemyśleniami, że dziś sprzątam pokój, co w wolnym tłumaczeniu oznacza, że robię generalne porządki (z przestawianiem mebli włącznie ;)).
![]() |
| Dekoracja z szyszek i praktyczne rozwiązanie, związane z oczekiwaniem na ich otwarcie. |
Za to plan na jutro już jest ułożony :D

Komentarze
Prześlij komentarz
Pamiętaj, że "hejtowanie" niczemu nie służy ;)