Po co nam właściwe ciśnienie krwi?





Obecnie coraz więcej osób, w wyniku stresu oraz okropnej diety i braku ruchu, uskarża się (mniej lub bardziej) na wysokie ciśnienie. Wysokociśnieniowcy są na co dzień podminowani, rozdrażnić ich można byle czym, często im gorąco, a także kręci im się w głowie. Bardzo wysokie ciśnienie leczy się farmakologicznie, ale warto też dbać o właściwą dietę i ruch. Chwilowo podwyższone ciśnienie może być związane ze stresującym zdarzeniem, bądź wyczerpującym dniem, ale warto je wtedy częściej kontrolować. W każdym przypadku wystąpienia wartości ciśnienia powyżej 130/90 mm Hg - powinno się skonsultować z lekarzem. Dlaczego? Poniżej cytat:


"Nadciśnienie przyśpiesza rozwój miażdżycy, zwiększa ryzyko choroby wieńcowej, udaru krwotocznego lub niedokrwiennego mózgu, zawału serca, przerostu lewej komory serca, tętniaków aorty i tętnic obwodowych. (...)prowadzi do niewydolności nerek i uszkadza siatkówkę oka. (...) zmiany, do których ono prowadzi w układzie sercowo-naczyniowym, nerkach i oczach, są często nieodwracalne."



Ja mam niedociśnienie, od dziecka właściwie, ale hipotonii (bo tak to się fachowo nazywa) się nie leczy. Lekarze polecają pić więcej kawy i nauczyć się z tym żyć. O niedociśnieniu
tętniczym mówimy, kiedy jego wartość nie przekracza 100/70 mm Hg u mężczyzn i 90/60 mm Hg u kobiet. Jakie są objawy? Apatia, senność, wszystko wykonujesz mozolnie, działasz jakby na niższych obrotach. Pomóc może regularny wysiłek fizyczny. Na pewno nie pomoże kawa (wypijam 4-5 kubków dziennie), coca-cola i inne napoje z kofeiną też nie dadzą rady osobom z przewlekłym niedociśnieniem, o alkoholu nie wspomnę, bo gdybym się w ten sposób leczyła (oj wierzcie i takie zalecenia nie raz słyszałam od lekarzy także) - zostałabym alkoholiczką. Na szczęście niedociśnienie tętnicze nie ma żadnych konsekwencji dla zdrowia, jednak należy pamiętać, że niskie ciśnienie tętnicze nie gwarantuje, iż w późniejszym czasie nie będzie się cierpiało na nadciśnienie. Niestety...


Więcej o ciśnieniu przeczytacie TUTAJ



Komentarze