PETIT

Dziś miało być o tym, jak wytrzymać z facetem i nie zwariować, ale że raczej ekspertem nie jestem - postanowiłam napisać o czymś malutkim, niewielkim, które daje dużo - szczęście.


Jak już kiedyś wspominałam - szczęście to chwila, poczucie, więc przemija. Ważne, by wypełnić swój dzień, swoje życie jak największą ilością takich chwil.


Zostaw to, co blokuje Ci poczucie radości, olej to, co zabiera Twoją radość. Zajmij się pielęgnowaniem swoich szczęśliwych chwil, a zobaczysz, że świat nie jest taki zły...mimo wszystko ;)


Od czego zacząć?
Wygospodaruj sobie kawałek swojej przestrzeni. To może być kawałek ściany przy biurku, wewnętrzna strona drzwi szafy albo - jeśli masz taką możliwość - cały kącik. Postaw, przyczep, zawieś, przyklej, połóż wszystkie rzeczy; pamiątki, plany, wycinki, bibeloty, obrazy czy inne eksponaty - co tylko chcesz, byleby tylko kojarzyły Ci się ze szczęśliwymi chwilami. Tylko nie przesadź - nie zagracaj przestrzeni, bo wszystko się zleje i nici z uśmiechu.


Kiedy już będziesz mieć swoją radosną część domu, czas zając się resztą. Zacznij od siebie, a potem małymi kroczkami idź dalej. Umów się sama ze sobą, że każdego dnia zrobisz coś miłego dla siebie, coś co da Ci radość - pachnąca kąpiel, kawałek czekolady, książka, nowy ciuch czy fryzura. Tylko nie przesadzaj - idąc do sklepu, nie czyść konta. Kup sobie jakiś drobiazg. Czekolady też nie musisz zjeść w całości - nie chodzi o to, żeby potem wyglądać jak świnia, a żeby zrobić sobie przyjemność. Naucz się dawać przyjemność sama sobie, a nie wymagaj tego od innych. Kiedy inni zobaczą, że jesteś szczęśliwa, być może sami też będą próbować Cię uszczęśliwić, a jeśli nie - cóż...trudno. Może nie są na tyle bliscy, jak Ci się wydaje. Nie zważaj na to (ale nie bądź też ignorantką) i pielęgnuj swoje małe szczęście każdego dnia.


Praca - nie każdemu daje radość, ale spróbuj znaleźć jedną rzecz, którą lubisz robić. Nie chodzi o przerwę śniadaniową i plotki z innymi, ale o coś zawodowego. Lubisz robić tabelki - codziennie rób jakąś, lubisz pisać - pisz sprawozdania z danego dnia (możesz je nawet dawać przełożonemu ;)), lubisz kontakt z klientami - zagadnij do każdego. Tylko nie przesadzaj - w pracy też ważny jest umiar.


Związek. Zastanów się, co lubisz z nim robić. Kiedy czujesz się z nim najszczęśliwsza? Kiedy Cię przytula albo trzyma za rękę, kiedy pisze Ci coś miłego? Przytul się sama, złap go za rękę, napisz coś. Raczej odwzajemni Twoją inicjatywę. Nie odwzajemnił? A jesteś pewna, że jemu zależy tak, jak Tobie?


Nie pielęgnuj w sobie złości, zawiści i smutku. Ktoś Cię zranił? Trudno. Nie walcz. Uśmiechnij się i zrób coś miłego dla siebie. W pracy dostałaś burę? Nie pisz czarnych scenariuszy, tylko zrób coś, z czego będziesz dumna - zawodowo. On zachowuje się, jakbyś była powietrzem? Może właśnie brakuje mu tego. Zajmij się swoimi sprawami - nie dzwoń, nie pisz, nie bądź natarczywa. Daj mu odetchnąć, a czas pokaże, co dalej ...


To właśnie małe rzeczy, małe szczęścia tworzą te wielkie. Spróbujesz? Ja już zaczęłam :)

Komentarze