Francuzki zachwycają swoją pewnością siebie, prezencją, no i
oczywiście figurą. Jak one to robią?
Od dziecka są przyzwyczajane do jedzenia posiłków w małych
ilościach. Jedzą trzy posiłki
dziennie, w których główną rolę grają świeże warzywa.
Nie jedzą tak dużych ilości ziemniaków, kasz czy makaronów, a pieczywo jest
dodatkiem do potrawy, a nie jej główną atrakcją. Nie zapominają o słodkich
przekąskach, ale… ich przekąska to małe ciasteczko lub kostka czekolady między
posiłkami. Piją sporo czarnej kawy. Kofeina zawarta w kawie działa moczopędnie,
dzięki czemu wypłukuje wodę, mogącą się zatrzymywać w naszym organizmie po
spożywaniu m.in. białej mąki i soli . Francuzki jedzą też ryby i sporo owoców
morza – są one bardziej popularne na stołach niż w Polsce.
Francja słynie również z celebrowania posiłków. Zwykle są to
kolacje, które trwają do późnych godzin wieczornych. Śniadania francuskie sycą,
ale nie są tak wystawne. Składają się zwykle z kawy z kawałkiem pieczywa, czasem
szklanki soku i ewentualnie sałatki. Jeśli chodzi o pieczywo, to francuskie
podniebienia są wybredne. Pieczywo jest wybierane nieprzypadkowo, musi być
najlepszej(!) jakości. Obiady są zwykle rozpoczynane od sałatki, następnie podaje
się danie główne w ilości naszej polskiej przystawki, po którym serwuje się niewielki deser. Kolacje składają się z dań w postaci szwedzkiego stołu. Można to porównać do naszego
koktajl party. Na stole pojawiają się głównie przekąski, sałaty i sałatki oraz
jedno, bardziej treściwe danie. W ramach deseru często pojawia się deska serów, bo Francuzi nie jedzą serów w zapiekankach, a raczej „sauté”. Do kolacji najczęściej podaje się wino, zwykle
wytrawne. Piwa nie przystoi pić kobietom, więc decydują się na nie one niezwykle
rzadko. Ważna zasada – z reguły przy stole rozmawia się tylko na tematy
przyjemne. Smutne albo złe wiadomości Francuzi przekazują sobie w innych
okolicznościach niż wspólny posiłek.
Francuzka w swojej szafie ma zwykle ubrania dobrej jakości.
Wychodzi z założenia, że lepiej mieć ich mniej, ale ponadczasowych, aniżeli
dużo, a niefunkcjonalnych i pasujących tylko na konkretne okazje. Francuzki
lubią też balerinki. Wynika to zapewne z ich upodobania do pieszego pokonywania
znacznych odległości. Jeśli droga jest naprawdę daleka – wybierają rower.
Francuzka na rowerze i w sukience – taki obraz możecie zobaczyć zarówno w
miastach, jak i na wsiach. W ogóle panie z Francji raczej nie katują się na siłowniach
i tego typu obiektach. Prowadzą aktywny tryb życia, dużo spacerują, jeżdżą na
rowerze oraz… wchodzą po schodach. Wolą tego typu codzienny ruch zamiast
pocenia się wśród innych.
Razić może zbyt duża pewność siebie i arogancja, co Polki może
także onieśmielać, ale… Francuzki nie są piękne, one dzięki takiej postawie,
potrafią się tak sprzedać, że zostają muzami. Poza tym jest jedna cecha, której
nie warto naśladować – palenie papierosów. We Francji się po prostu pali, dużo
pali. Palą i kobiety i mężczyźni. Niemniej jednak są narodem, który najrzadziej
ma problemy z otyłością czy chorobami serca.
Reasumując – Francuzki w punktowym skrócie:
·
cieszą się życiem i jedzeniem,
·
nie przejmują się przeciwnościami losu, nie
rozpamiętują ich,
·
jedzą posiłki w towarzystwie
·
… i często „bywają”.

Excellent post. I used to be checking constantly this weblog and I am impressed!
OdpowiedzUsuńExtremely helpful information specially the last phase :) I maintain such information much.
I used to be seeking this certain information for a long time.
Thanks and good luck.
my homepage; sizzling hot deluxe online
I was curious if you ever thought of changing the layout of your website?
OdpowiedzUsuńIts very well written; I love what youve got to say. But maybe you
could a little more in the way of content so people could connect
with it better. Youve got an awful lot of text for only having one or two images.
Maybe you could space it out better?
Feel free to surf to my weblog :: acne scars
Ciekawy kraj dla Ciekawych ludzi:)
OdpowiedzUsuńhttp://www.arp.waw.pl/plakatowe/plakat.html
Ale kraj jak kraj, Polska jest odpowiednim krajem:)
OdpowiedzUsuńhttp://jesttak.pl
A ja zawsze chciałem być Włochem:)
OdpowiedzUsuńhttp://meblestalowe.pl/
A ja Japończkiem bo sushi:)
OdpowiedzUsuńhttp://remonty-malinowski.pl/
też lubię sushi ;)
UsuńA co wy ludzie polskich pierogów nie lubicie?
OdpowiedzUsuńhttp://www.sklep.kaja.com.pl/lampy-podlogowe-c-1_23.html
A co mają pierogi do tego wpisu?
OdpowiedzUsuńLubię pierogi, bardzo lubię:)
OdpowiedzUsuńJa też bym chciał mieszkać we Francji
OdpowiedzUsuńKażdy kraj tylko nie ten Nasz.
OdpowiedzUsuńFajny ten wpis o posiłkach
OdpowiedzUsuńNa pewno ciekawy, mieszkam od pół roku we Francji i muszę przyznać, że mi się podoba życie tutaj:)
OdpowiedzUsuń