Być jak Francuzka...

W dobie ogólnie przyjętej bezstylowości i obżerania się fast foodami, Francja i jej maniera wydaje się być archaizmem naszych czasów. A jednak zachwyca niejedną kobietę i porywa 
niejednego mężczyznę. Mówiąc „Francja” widzimy obraz majestatycznych i kunsztownych budowli, świetnie skrojonych ubrań, deski serów i pysznego szampana. Dla przykładu: książki Mireille Guiliano „Francuzki nie tyją” i „Francuzki na każdy sezon” były bestsellerem na całym świecie. Do jednej z nich aktorka i producentka Hilary Swank wykupiła nawet prawa autorskie, by móc ją zekranizować.
Francuzki zachwycają swoją pewnością siebie, prezencją, no i oczywiście figurą. Jak one to robią?

Od dziecka są przyzwyczajane do jedzenia posiłków w małych ilościach. Jedzą trzy posiłki
dziennie, w których główną rolę grają świeże warzywa. Nie jedzą tak dużych ilości ziemniaków, kasz czy makaronów, a pieczywo jest dodatkiem do potrawy, a nie jej główną atrakcją. Nie zapominają o słodkich przekąskach, ale… ich przekąska to małe ciasteczko lub kostka czekolady między posiłkami. Piją sporo czarnej kawy. Kofeina zawarta w kawie działa moczopędnie, dzięki czemu wypłukuje wodę, mogącą się zatrzymywać w naszym organizmie po spożywaniu m.in. białej mąki i soli . Francuzki jedzą też ryby i sporo owoców morza – są one bardziej popularne na stołach niż w Polsce.

Francja słynie również z celebrowania posiłków. Zwykle są to kolacje, które trwają do późnych godzin wieczornych. Śniadania francuskie sycą, ale nie są tak wystawne. Składają się zwykle z kawy z kawałkiem pieczywa, czasem szklanki soku i ewentualnie sałatki. Jeśli chodzi o pieczywo, to francuskie podniebienia są wybredne. Pieczywo jest wybierane nieprzypadkowo, musi być najlepszej(!) jakości. Obiady są zwykle rozpoczynane od sałatki, następnie podaje się danie główne w ilości naszej polskiej przystawki, po którym serwuje się niewielki deser. Kolacje składają się z dań w postaci szwedzkiego stołu. Można to porównać do naszego koktajl party. Na stole pojawiają się głównie przekąski, sałaty i sałatki oraz jedno, bardziej treściwe danie. W ramach deseru często pojawia się deska serów, bo Francuzi nie jedzą serów w zapiekankach, a raczej „sauté”. Do kolacji najczęściej podaje się wino, zwykle wytrawne. Piwa nie przystoi pić kobietom, więc decydują się na nie one niezwykle rzadko. Ważna zasada – z reguły przy stole rozmawia się tylko na tematy przyjemne. Smutne albo złe wiadomości Francuzi przekazują sobie w innych okolicznościach niż wspólny posiłek.

Francuzka w swojej szafie ma zwykle ubrania dobrej jakości. Wychodzi z założenia, że lepiej mieć ich mniej, ale ponadczasowych, aniżeli dużo, a niefunkcjonalnych i pasujących tylko na konkretne okazje. Francuzki lubią też balerinki. Wynika to zapewne z ich upodobania do pieszego pokonywania znacznych odległości. Jeśli droga jest naprawdę daleka – wybierają rower. Francuzka na rowerze i w sukience – taki obraz możecie zobaczyć zarówno w miastach, jak i na wsiach. W ogóle panie z Francji raczej nie katują się na siłowniach i tego typu obiektach. Prowadzą aktywny tryb życia, dużo spacerują, jeżdżą na rowerze oraz… wchodzą po schodach. Wolą tego typu codzienny ruch zamiast pocenia się wśród innych.

Razić może zbyt duża pewność siebie i arogancja, co Polki może także onieśmielać, ale… Francuzki nie są piękne, one dzięki takiej postawie, potrafią się tak sprzedać, że zostają muzami. Poza tym jest jedna cecha, której nie warto naśladować – palenie papierosów. We Francji się po prostu pali, dużo pali. Palą i kobiety i mężczyźni.  Niemniej jednak są narodem, który najrzadziej ma problemy z otyłością czy chorobami serca.

Reasumując – Francuzki w punktowym skrócie:
·                    cieszą się życiem i jedzeniem,
·                    nie przejmują się przeciwnościami losu, nie rozpamiętują ich,
·                    jedzą posiłki w towarzystwie

·                    … i często „bywają”.



I trochę o Francji-elegancji ;) (artykuły oraz komentarze pod nimi)
Odżywianie we Francji

Komentarze

  1. Excellent post. I used to be checking constantly this weblog and I am impressed!
    Extremely helpful information specially the last phase :) I maintain such information much.
    I used to be seeking this certain information for a long time.
    Thanks and good luck.

    my homepage; sizzling hot deluxe online

    OdpowiedzUsuń
  2. I was curious if you ever thought of changing the layout of your website?

    Its very well written; I love what youve got to say. But maybe you
    could a little more in the way of content so people could connect
    with it better. Youve got an awful lot of text for only having one or two images.

    Maybe you could space it out better?

    Feel free to surf to my weblog :: acne scars

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy kraj dla Ciekawych ludzi:)

    http://www.arp.waw.pl/plakatowe/plakat.html

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale kraj jak kraj, Polska jest odpowiednim krajem:)

    http://jesttak.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja zawsze chciałem być Włochem:)

    http://meblestalowe.pl/

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja Japończkiem bo sushi:)

    http://remonty-malinowski.pl/

    OdpowiedzUsuń
  7. A co wy ludzie polskich pierogów nie lubicie?

    http://www.sklep.kaja.com.pl/lampy-podlogowe-c-1_23.html

    OdpowiedzUsuń
  8. A co mają pierogi do tego wpisu?

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię pierogi, bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja też bym chciał mieszkać we Francji

    OdpowiedzUsuń
  11. Każdy kraj tylko nie ten Nasz.

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny ten wpis o posiłkach

    OdpowiedzUsuń
  13. Na pewno ciekawy, mieszkam od pół roku we Francji i muszę przyznać, że mi się podoba życie tutaj:)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Pamiętaj, że "hejtowanie" niczemu nie służy ;)